Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   eko wege wagabunda   Vege-help-food
0

Vege-help-food

Ostatnio pojechałam w góry i dotarłam na miejsce w sobotę późnym popołudniem. Pojechałam ekologicznie, więc minimalistycznie, zatem  bez zapasów jedzenia. Po przyjeździe natychmiast pobiegłam do sklepu z ekologiczną żywnością, ale ponieważ była sobota i popołudnie, „pocałowałam klamkę”. Zostały mi zatem dyskonty. A tam wiadomo, o zdrowej i tzw. zdrowej żywności nie ma co marzyć, skoro trudno znaleźć choćby płatki owsiane  zwykłe, większość rzeczy to produkty błyskawiczne lub instant. A jeśli ktoś nie chce  zajadać się ulepszaczami i konserwantami?

Jest i  na to jest sposób pod warunkiem, że dysponujemy jakąś miską, nożem i widelcem, a to przecież znajdziemy na każdej kwaterze i w każdym hostelu. Czywiście super jest, gdy trafimy na o wiele bogatszy kuchenny asortyment, bo wtedy możemy sobie coś ugotować. Gdy jednak dysponujemy minimalistycznym wyposażeniem, też nie umrzemy z głodu i zjemy całkiem zdrowo.

Na kolację możemy zrobić błyskawiczną pastę ze strączków. W każdym sklepie bez problemu kupimy groszek konserwowy czy puszkę fasoli. Do tego dokupujemy małą oliwę (są już nawet takie w saszetkach, ale mnóstwo tam czosnku) i przyprawy. Do miseczki wrzucamy odsączony groszek i przepłukaną fasolę, dolewamy trochę przegotowanej wody i to wszystko cierpliwie ugniatamy widelcem na możliwie gładką masę (z groszkiem nie będziemy mieć problemu, ale ugniatanie fasoli może nas trochę zmęczyć), następnie dolewamy trochę oliwy, doprawiamy i mieszamy. Taka pasta świetnie nadaje się na pieczywo, warto też na wierzch położyć ogórek czy paprykę.

Możemy zrobić błyskawiczną sałatkę – kupujemy warzywa, które nie wymagają gotowania (np. marchew, pietruszka, seler – są twarde, więc kroimy bardzo cienko; do tego pomidor, puszka kukurydzy) – mieszamy, doprawiamy, zalewamy oliwą, znowu mieszamy, gotowe. Jeśli chcemy, by kolacja była trochę bardziej konkretna, kupmy kaszę kus-kus (zalewamy wodą i gotowe, ale pamiętajmy posolić).

Ze śniadaniem też sobie poradzimy. Kupujemy płatki owsiane (najlepiej zwykłe, wtedy na noc zalewamy je ciepłą woda i zostawiamy pod przykryciem), do tego mieszankę bakalii, banan i to wszystko mieszamy.

I w ten prosty sposób jesteśmy najedzeni i jemy w miarę zdrowo. A po śniadaniu mamy przed sobą cały dzień, by zadbać o posiłki na kolejne dni naszego wyjazdu.

Ten wpis czytano 423 razy.
Odsłon: 1547
eko wege wagabunda
Ekologiczna weganka w podróży i różnych innych okolicznościach.
<< Listopad 2017 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    
zobacz wszystkie wpisy »